Classic bijoux

Bardzo lubię biżuterię. Ostatecznie jestem kobietą...i bardzo mnie to cieszy! Nie jestem jednak sroką, typowe błyskotki, to nie jest coś...


Bardzo lubię biżuterię. Ostatecznie jestem kobietą...i bardzo mnie to cieszy! Nie jestem jednak sroką, typowe błyskotki, to nie jest coś dla mnie. Owszem...moja bransoletka od Pandory ma charmsy w całości wysadzane cyrkoniami, ale jest to dosyć subtelny element. Na większe wyjścia lubię założyć coś widocznego i rzucającego się w oczy, jak to na przykład było na mojej studniówce. Na co dzień jednak wolę jej bardziej stonowaną wersję. Ale zawsze jest spełniony jeden warunek. To MUSI być prawdziwa biżuteria. Nigdy nie ciągnęło mnie do flagowych bransoletek Lilou, czy też do regału z biżuterią w sklepach odzieżowych. Biżuterię zawsze kupuję w sklepie jubilerskim-mam wtedy pewność, że na pewno nie wciśnięto mi posrebrzonego kawałka blachy.

Najbardziej cenię sobie biżuterię z perłami. Jest bardzo elegancka, subtelna i nadaje się na każdą okazję. Również na co dzień, ponieważ pasuje do wszystkiego. W związku z powyższym, gdy po świętach wpadło parę groszy do portfela, postanowiłam zainwestować w nowe kolczyki.
Apart to jedna z moich ulubionych marek, jeśli chodzi o biżuterię. Zaraz po Pandorze. Jest tam wiele kolekcji (i wciąż wchodzą nowe), dlatego każdy znajdzie tam coś dla siebie. Ogromna różnorodność sprawia, że nigdy nie wiesz, co możesz tam znaleźć. Nie jestem jakimś typowym biżuteryjnym frikiem, mam jej bardzo niewiele, ale za to jest ona najwyższej jakości. Wiem, że wiele kobiet mogłoby utworzyć oddzielną garderobę ze swojej biżuterii, np. moja mama, która do każdej stylizacji jest w stanie znaleźć w szkatułce odpowiedni zestaw. Moja biżuteria za to pasuje do dosłownie każdej rzeczy z mojej szafy.


Moim błyskotkowym must have na co dzień są kolczyki, naszyjnik i pierścionek. Jako, że jestem estetką i lubię, kiedy biżuteria do siebie pasuje, każdy element ma wspólny detal, dzięki czemu wyglądają jak zestaw, choć pochodzą z zupełnie różnych sklepów. Otóż, łączy je perełka. Oprócz kolczyków, także pierścionek i naszyjnik są w nią zaopatrzone.

Kolczyki-Apart
Pierścionek-Pandora
Naszyjnik-Mocca Loca



Pierścionek dostałam od mojej mamy na 19 urodziny, które nieszczęśliwie przypadały na dzień pisania matury z biologii. Jednak humor od razu mi się polepszył, kiedy otrzymałam mój wymarzony pierścionek, na który się już długo czaiłam. No, bo jaka dziewczyna nie cieszy się z prezentu?


Naszyjnik mam już...hmm...od dłuższego czasu. Zamówiłam go ze sklepu Mocca Locca około 2 lata temu, jak byłam w drugiej liceum. I po tych dwóch latach mogę szczerze powiedzieć, że biżuteria (nieważne z jakiej firmy), gdy jest wykonana ze srebra i naturalnych surowców, nie ma prawa się zniszczyć. Zapłaciłam za niego ułamek ceny, którą bym musiała przeznaczyć gdybym miała kupować w jakimś markowym sklepie jubilerskim (np. wyżej wspomniany Apart, czy Pandora). Polecam zapoznać się z asortymentem tego sklepu, bo jest w czym wybierać!


Share this post !



Follow

Related posts

2 komentarze

  1. piękna biżuteria :) supr są te perełki !
    zapraszam http://coconailsbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne kolczyki, klasyka.
    Pozdrawiam,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń